Zalecane, 2019

Wybór Redakcji

Achalazja przełyku: co musisz wiedzieć
Endometrioza jelit: co warto wiedzieć
Co należy wiedzieć o alergii na arbuz

Czy naprawdę wiesz, jak czuje się twój partner?

Kiedy jesteśmy w związku od dłuższego czasu, możemy myśleć, że jesteśmy całkiem dobrzy w mówieniu, co czuje nasz partner. Czy tak jest w rzeczywistości?


Jak dobrze mówimy, co nasi znaczący inni przechodzą emocjonalnie?

W książce Mały Książę, autor Antoine de Saint-Exupéry pisze: „Widzimy dobrze tylko sercem”, ponieważ „to, co niezbędne, jest niewidoczne dla oczu”.

W tym światopoglądzie powinniśmy polegać na tym, co nasze serca, a nie na naszych oczach, każą nam poznać prawdę o świecie.

Czy możemy ekstrapolować to do rzeczywistości życia małżeńskiego? Nowe badania prowadzone przez Departament Psychologii na Southern Methodist University w Dallas w Teksasie zbadały, czy długoletni partnerzy romantyczni są dobrzy w przekazywaniu sobie nawzajem uczuć w ciągu dnia.

Wcześniejsze badania wykazały, że partnerzy romantyczni dobrze sobie radzą, jeśli chodzi o wychwytywanie od siebie pozytywnych sygnałów afektywnych, takich jak szczęście, i przewidzieli, że to samo dotyczy bardziej złożonych negatywnych sygnałów afektywnych, takich jak smutek. Ale czy to prawda?

Główny badacz, Chrystyna Kouros, psycholog, sugeruje, że możemy nie być tak dobrzy, jak myślimy, że jesteśmy w stanie zrozumieć, kiedy nasz partner czuje się osłabiony i może potrzebować nas, aby pokazać im pewne wsparcie moralne. Ich odkrycia opublikowano w czasopiśmie Proces rodzinny.

„Odkryliśmy, że jeśli chodzi o normalne odpływy i przypływy codziennych emocji, pary nie wychwytują tych sporadycznych zmian w„ miękkich negatywnych ”emocjach, takich jak smutek czy uczucie upadku. Być może brakuje im ważnych wskazówek emocjonalnych”.

Chrystyna Kouros

To może ostatecznie wpłynąć na życie pary, mówi, zauważając, że „nieodebranie negatywnych uczuć 1 lub 2 dni nie jest wielką sprawą”. Jednakże „jeśli to się kumuluje, to w przyszłości może to stanowić problem dla związku”.

„To te utracone możliwości oferowania wsparcia lub mówienia o tym, które mogą się z czasem mieszać, negatywnie wpływają na relacje” - wyjaśnia Kouros.

„Empatyczna dokładność” jest kluczem

Kouros i współautor Lauren Papp pracowali z 55 parami heteroseksualnymi, z których 51 ukończyło badanie. Uczestnicy ci zostali początkowo zatrudnieni w większym projekcie dotyczącym relacji rodzinnych i zdrowia psychicznego.

Podczas rekrutacji pary muszą mieszkać razem przez co najmniej 2 lata i mieć dziecko w wieku 10–16 lat, które mieszka z nimi w pełnym wymiarze godzin.

Jak wyjaśniają autorzy, uczestnicy byli „zróżnicowani etnicznie”, różnie identyfikując się jako Afroamerykanie, Europejczycy z Ameryki lub Hiszpanie. Niewielka liczba uczestników „wybrała więcej niż jedną rasę lub zgłosiła swoją rasę jako„ inną ”.”

Naukowcy poprosili każdego członka każdej pary o wypełnienie dziennych wpisów w dzienniku elektronicznym, w których szczegółowo opisywali swoje nastroje przez cały tydzień. Jednocześnie musieli zgłaszać, jak sądzili, że ich partner czuł się przez cały dzień.

Odkrycia ujawniły, że ogólnie rzecz biorąc, uczestnicy nie byli zbyt dobrzy w zrozumieniu, gdy ich partner czuł się smutny, samotny lub w dół - chociaż niektórzy byli bardziej skłonni do wychwytywania sygnałów emocjonalnych niż inni.

To, jak sugerują autorzy badania, może wynikać z faktu, że zazwyczaj zakładamy, że nasi partnerzy czują się tak samo jak większość czasu. Jednak robią to naprężenie ważna jest świadomość, że znaczące inne osoby nie są tylko kopiami samych siebie, jeśli chodzi o emocje.

Proces dostosowywania się do uczuć partnera nazywany jest „dokładnością empatyczną” i jest to coś, czego musimy stać się bardziej biegli, twierdzą naukowcy.

„Z empatyczną dokładnością”, wyjaśnia Kouros, „polegasz na wskazówkach partnera, aby zrozumieć ich nastrój”. Jej przeciwieństwo, dodaje, „zakłada podobieństwo, [...] gdy tylko zakładasz, że twój partner czuje się tak samo jak ty”.

„Włóż trochę więcej wysiłku w zwrócenie uwagi”

Nie wszystkie nadzieje są jednak stracone, a Kouros twierdzi, że ten problem nie jest wystarczająco ostry, by wymagać terapii parami. Zamiast tego można to naprawić, jeśli partnerzy po prostu zaczną zwracać na siebie większą uwagę i przestaną przyjmować swój własny stan emocjonalny jako szablon.

„Proponuję”, mówi, „pary wkładają trochę więcej wysiłku w zwrócenie uwagi na swojego partnera - bądź bardziej uważny iw chwili, gdy jesteś ze swoim partnerem”.

Jednocześnie jednak nie powinniśmy obezwładniać naszych partnerów niekończącymi się pytaniami o ich stan emocjonalny, ponieważ może to również prowadzić do konfliktu. Zamiast tego powinniśmy dążyć do tego, by być subtelnymi i znaleźć równowagę, która działa w naszym związku.

„Oczywiście, możesz wziąć to za daleko”, przyznaje Kouros. „Jeśli czujesz, że nastrój twojego partnera jest nieco inny niż zwykle”, radzi, „możesz po prostu zapytać, jak wyglądał ich dzień, a może nawet nie poruszysz tego, po prostu mówisz:„ Pozwól mi odebrać kolacja dziś wieczorem ”lub„ Wstawię dzieci do łóżka dziś wieczorem ”.

Podkreśla również, że nie powinniśmy wahać się, aby nasze uczucia były znane naszym znaczącym innym osobom i że nie powinniśmy od razu oczekiwać, że zaczną odczuwać nasze emocjonalne zmagania.

„Jeśli jest coś, o czym chcesz porozmawiać, poinformuj o tym. Jest to ulica dwukierunkowa. To nie tylko odpowiedzialność partnera” - podsumowuje Kouros.

Popularne Kategorie

Top