Zalecane, 2019

Wybór Redakcji

Przewlekłe lub uporczywe A-fib: Co musisz wiedzieć
Precyzyjna obróbka dla NF1 zbliża się do celu dzięki mutacjom
Jak zmniejszyć ryzyko astmy

Czy to rak płuc? To badanie krwi może powiedzieć

Niektóre nowotwory - szczególnie rak płuc - są często wykrywane przypadkowo, po niezwiązanych z nimi badaniach lekarskich. W wielu przypadkach trudno jest stwierdzić złośliwość złośliwych nowotworów, z wyjątkiem stosowania metod inwazyjnych, takich jak biopsja. Jednak jedno badanie krwi, które może wykluczyć raka, może być zmianą gry, której potrzebujemy.


Jedno proste badanie krwi mogłoby dokładnie stwierdzić, czy guzki płucne mogą być złośliwe.

Najnowsze dane wskazują, że obecnie w Stanach Zjednoczonych wykrywa się około 1,6 miliona guzków płucnych rocznie, które wymagają dalszych badań w celu ustalenia, czy są one nowotworowe.

Biopsje są inwazyjne. Często pracownicy służby zdrowia doradzają nawet bardziej inwazyjne rozwiązania, takie jak chirurgia, w celu usunięcia guzków i wątpliwości pacjenta.

Jednak dla tak wrażliwych, delikatnych narządów, jak płuca, metoda inwazyjna niesie ze sobą cały zestaw zagrożeń, które potencjalnie mogą pogorszyć sytuację.

Dr Gerard Silvestri z Uniwersytetu Medycznego w Południowej Karolinie w Charleston przeprowadził badanie mające na celu zbadanie nieinwazyjnej metody określania, czy guzki płuc są łagodne lub złośliwe. Wyjaśnia, dlaczego te badania są ważne.

„Pomyśl o swoim płucu jako 2-litrowej butelce sody, a guzek jako o grochu na środku” - zauważa dr Silvestri. „Podczas biopsji, na przykład, płuco może zapaść się i potrzebować rurki, aby ją rozwinąć”, wyjaśnia.

Dlatego on i zespół naukowców zbadali zalety badania krwi, koncentrując się na obecności biomarkerów, które wskazywałyby na prawdopodobieństwo wykrycia guzków nowotworowych.

„Naszym celem dla tego biomarkera jest pomoc w obliczeniu ryzyka zachorowania na raka, przedstawienie pacjentowi opcji i zaleceń oraz unikanie poddawania pacjentów z łagodną chorobą drogim, niepotrzebnym i inwazyjnym procedurom”.

Dr Gerard Silvestri

Wyniki ich badań zostały opublikowane w czasopiśmie Skrzynia.

Test wykazuje dokładność 98 procent

Badania dr Silvestri i zespołu są częścią badania klasyfikatora białek osocza płucnego, które autorzy badania nazywają „prospektywnym, wieloośrodkowym, obserwacyjnym badaniem”, które retrospektywnie ocenia skuteczność specjalnie zaprojektowanego badania krwi, które może ocenić „dwa [opowiadania] białka i pięć klinicznych czynników ryzyka ”raka płuc.

Celem badania krwi jest ustalenie, czy u pacjentów z guzkami płuc o niskim lub umiarkowanym ryzyku raka płuc rozwinęły się nieszkodliwe lub złośliwe nowotwory.

Głównymi biomarkerami ocenianymi przez test są białka LG3BP i C163A, których stężenia w osoczu przewidują ten typ raka.

Jeśli wyniki testu są negatywne, a osoba badana ma szansę na raka płuca poniżej 50 procent, prawdopodobieństwo wystąpienia raka jest bardzo ograniczone. W takim przypadku pracownicy służby zdrowia mogą opracować odpowiedni plan leczenia i procedurę kontrolną.

„Służy jako test„ wykluczający ”dla osób z niskim lub umiarkowanym ryzykiem” - mówi dr Silvestri o badaniu krwi.

„Biomarker to narzędzie”, kontynuuje, „pomagające obliczyć ogólne ryzyko zachorowania na raka i przedstawić pacjentowi zalecenia i opcje. Może wypchnąć ludzi z nieokreślonego ryzyka do niskiego ryzyka - bez konieczności poddawania się inwazyjnemu i potencjalnemu ryzykowne procedury. ”

Wyniki obecnego badania wskazują, że badanie krwi było skuteczne w 98%, wykluczając możliwość raka płuc.

Dla większej pewności jednak pacjenci z negatywnymi wynikami - a zatem z niskim prawdopodobieństwem złośliwych guzów - byliby nadal okresowo monitorowani, aby upewnić się, że nie popełniono błędów.

„Nowotwór niskiego ryzyka”, mówi dr Silvestri, „będzie śledzony za pomocą seryjnego obrazowania. Po 2 latach badań [tomografii komputerowej] przeprowadzanych okresowo i bez dowodów wzrostu, możemy powiedzieć, że jest łagodny”.

W tym badaniu naukowcy retrospektywnie ocenili dane 685 uczestników badania klinicznego w wieku 40 lat lub starszych, z których wszyscy przedstawili nowo wykryte guzki płuc na początku.

Specjaliści sugerują, że gdyby badania krwi, które przebadali, były wykorzystywane do informowania pacjentów, 40 procent mniej inwazyjnych procedur miałoby miejsce w przypadku ludzi z nieszkodliwymi guzkami.

Biorąc to pod uwagę, dr Silvestri i jego koledzy mówią, że następnym krokiem powinno być przeprowadzenie „badania użyteczności klinicznej w celu oceny, w jaki sposób podejmowanie decyzji klinicznych i stosowanie procedur inwazyjnych zmienia się wraz ze znajomością wyników [ostatnio badanych ] test. ”

„Wszystko, co mogłoby zapewnić lekarzom większą pewność, w jaki sposób radzą sobie z pacjentami, byłoby pomocne” - podsumowuje dr Silvestri.

Popularne Kategorie

Top